#AsystentManciniego #36 – Kadra komplet(na)

AsystentManciniego cze 26, 2021

Co za początek turnieju w wykonaniu Włochów. „Squadra Azzurra” była najlepsza w swojej grupie i zakończyła zmagania z kompletem punktów oraz bez straty bramki. Jednak teraz żarty już się skończyły. Najdrobniejszy błąd może odesłać Italię do domu.

Trzy mecze, trzy wygrane, siedem goli strzelonych i żadnego wpuszczonego. Po wygranych 3:0 z Turcją i Szwajcarią Roberto Mancini na spotkanie z Walią „ubrał się” w drugi garnitur. Co prawda nie był on tak okazały, jak ten główny, ale i tak robił wrażenie. Włosi wygrali 1:0 po golu Matteo Pessiny. Rezerwowi otrzymali szansę na wykazanie się i nie zawiedli. Dużą rolę w zwycięstwie odegrał duet skrzydłowych: Federico Chiesa (wybrany gwiazdą meczu) i Federico Bernardeschi. Ten pierwszy był motorem napędowym, bez przerwy aktywny na skrzydle, z wieloma groźnymi akcjami. Drugi natomiast uderzył w słupek z rzutu wolnego z około 25 metrów, a po faulu na nim czerwoną kartkę w 55. minucie meczu zobaczył Ethan Ampadu. Warto zwrócić uwagę na Jorginho, który w środku pola może nie jest widoczny dla przeciętnego obserwatora, ale jego liczby indywidualne naprawdę robią wrażenie. Udany występ zaliczył też Alessandro Bastoni, który dwukrotnie dobrze dośrodkowywał do swoich kolegów, a przede wszystkim skutecznie wyłączał z gry Garetha Bale'a. Po kontuzji wystąpił Marco Verratti i był on jednym z najlepszych piłkarzy na murawie. W większości jego zagrań było widać ogromną jakość. To on asystował z rzutu wolnego przy golu Pessiny. Niedosyt może odczuwać Andrea Belotti, który mimo braku stuprocentowanych okazji, powinien wpisać się na listę strzelców. Roberto Mancini dał zagrać niemal wszystkich zawodnikom. Pod koniec meczu na boisku pojawił się nawet rezerwowy bramkarz, Salvatore Sirigu. Jedynym graczem bez występu jest w tym momencie Alex Meret. Selekcjoner reprezentacji Włoch chciał zapobiec sytuacji, której sam doświadczył w 1990 roku, kiedy był w kadrze na Mistrzostwa Świata, jednak nawet na chwilę nie wszedł na murawę.

Walijczycy stworzyli sobie trzy groźne sytuacje. Najpierw po rzucie rożnym głową uderzał Chris Ganter, jednak piłka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Gianluigiego Donnarummy, który tym razem nie byłby w stanie interweniować. Później w pole karne po błędzie Francesco Acerbiego wpadł Aaron Ramsey i był on nastawiony na dogrywanie piłki, lecz żaden z jego kolegów nie był gotowy mu pomóc. Ostatecznie oddał strzał, który mógłby być lepszy. Najlepszą sytuację miał natomiast Gareth Bale. Najważniejszy piłkarz reprezentacji Walii otrzymał piłkę po zgraniu Joe Rodona, ale wyraźnie przestrzelił uderzając z powietrza.

Fot. FIGC

Włochy 1:0 Walia

Gol: Pessina

Skład: Gianluigi Donnarumma (89' Salvatore Sirigu) – Emerson Palmieri, Alessandro Bastoni, Leonardo Bonucci (46' Francesco Acerbi), Rafael Toloi – Marco Verratti, Jorginho (75' Bryan Cristante), Matteo Pessina (87' Gaetano Castrovilli) – Federico Chiesa, Andrea Belotti, Federico Bernardeschi (75' Giacomo Raspadori)

Federico Chiesa z nagrodą piłkarza meczu. (Fot. UEFA Euro 2020)

Tabela grupy A:

Fot. UEFA Euro 2020

Statystyki:

Fot. FIGC
Fot. FIGC
  • Włosi nie przegrali żadnego z ostatnich 30 meczów i wyrównali rekord drużyny Vittorio Pozzo z lat 1935-1939.
  • Kadra Roberto Manciniego wygrała jedenasty mecz z rzędu. W żadnym z nich nie straciła gola.
  • Włochy zakończyły grupę z kompletem punktów, podobnie jak Belgia i Holandia, ale nie straciły bramki. To pierwsza taka sytuacja w historii Euro.
  • Był to czwarty komplet punktów Italii w fazie grupowej. Wcześniej robili to w roku 1978, 1990 i 2000.
  • „Squadra Azzurra” w fazie grupowej strzeliła 7 goli, co jest wyrównaniem najlepszego wyniku w historii. Taki sam mieli w 1998 roku.
  • W całej historii Euro zaledwie sześciu zespołom udało się skończyć fazę grupową bez straty bramki. Włochom udało się to dwukrotnie: w 1980 i 2020 roku.
  • Roberto Mancini dał szansę gry 25 z 26 powołanych piłkarzy. Jedynym zawodnikiem bez minut na turnieju pozostaje Alex Meret.
  • Jorginho jest liderem reprezentacji w liczbie podań (230), celnych podań (190), podań ofensywnych (60), przechwytów (7) oraz odbiorów (5).
  • Marco Verratti w meczu z Walią wrócił do gry po kontuzji i miał: 136 kontaktów z piłką, 103 celne podania, pięć wykreowanych okazji i asystę
  • Włosi oddali aż 60 strzałów i jest to najlepszy wynik od momentu prowadzenia dokładnych statystyk, czyli od 1980 roku.
  • „Squadra Azzurra” pozwoliła swoim rywalom na oddanie zaledwie dwóch celnych strzałów, a współczynnik xG wynosi zaledwie 0,05. To najlepsze wyniki na całym turnieju.
  • Roberto Mancini w składzie na mecz z Walią dokonał aż ośmiu zmian, co jest pierwszą taką sytuacją na przestrzeni jednego turnieju.

Droga Austrii do 1/8 finału ME:

Fot, Oefb.at

Austria 3:1 Macedonia Północna (Lainer, Gregoritsch, Arnautović)
Holandia 2:0 Austria
Ukraina 0:1 Austria (Baumgartner)

Tabela:

  1. Holandia – 9 punktów
  2. Austria – 6 punktów
  3. Ukraina – 3 punkty
  4. Macedonia Północna – 0 punktów

Bilans meczów Włochy-Austria

37 meczów
17 wygranych Włochów
8 remisów
12 wygranych Austrii
49 goli strzelonych przez Włochów
56 goli strzelonych przez Austriaków

Ostatni mecz obu drużyn odbył się w 2008 roku i zakończył się remisem 2:2. Gole dla „Squadry Azzurra” strzelali Alberto Gilardino i Ramazan Ozcan (samobójczy).

Jaki skład na Austrię?

Fot. FIGC

Przed meczem z Austrią Roberto Mancini ma kilka dylematów. Na środku obrony najprawdopodobniej nadal nie będzie mógł skorzystać z Giorgio Chielliniego, którego ma zastąpić Francesco Acerbi. Kontuzja wyklucza też występ Alessandro Florenziego, a jego miejsce zajmie Giovanni Di Lorenzo. W środku pola obok Jorginho i Barelli powinien wystąpić Marco Verratti, co oznacza, że Manuel Locatelli usiądzie na ławce rezerwowych. Tercet ofensywny pozostaje bez zmian.

Przewidywany skład: Gianluigi Donnarumma – Leonardo Spinazzola, Francesco Acerbi, Leonardo Bonucci, Giovanni Di Lorenzo – Marco Verratti, Jorginho, Nicolo Barella – Lorenzo Insigne, Ciro Immobile, Domenico Berardi

Drabinka turniejowa:

Fot. FIGC

Włosi po raz pierwszy podczas tego turnieju zagrają na Wembley i mamy nadzieję, że nie po raz ostatni. To właśnie na tym stadionie odbędzie się finał Mistrzostw Europy. W przypadku awansu do ćwierćfinału „Squadra Azzurra” zmierzy się ze zwycięzcą pary Belgia-Portugalia.

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Miłośnik Radji Nainggolana.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.