Giorgio Chiellini kończy karierę reprezentacyjną!

Giorgio Chiellini kwi 27, 2022

Chiellini podjął decyzję o zakończeniu kariery reprezentacyjnej. Jeden z najlepszych obrońców w XXI wieku, w czerwcu po raz ostatni ubierze niebieską koszulkę. W meczu towarzyskim „Finalissima” Włosi (mistrzowie Europy) zmierzą się z Argentyną (mistrzowie Ameryki Południowej). Mecz odbędzie się na Wembley. Stadionie, który zapamięta do końca życia.

Nic nie może wiecznie trwać. Niestety. Plotki o zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Chielliniego pojawiały się już od jakiegoś czasu, a przedwczoraj, po wygranym meczu z Sassuolo (2:1), zostały potwierdzone przez samego piłkarza w wywiadzie dla Sky.

Giorgione reprezentował „Squadrę Azzurra” tak długo, że może się wydawać, jakby był tam od zawsze. Debiutował w listopadzie 2004 roku. Gianluigi Donnarumma miał wtedy… pięć lat. W zeszłym roku razem sięgnęli po wymarzone mistrzostwo Europy. Jedyne międzynarodowe trofeum w karierze Chielliniego. W swojej autobiografii powiedział, że Azzurro to drugi kolor jego życia po biało-czarnym. Przed podniesieniem w górę trofeum za mistrzostwo Europy mówił o nim, że to więcej niż marzenie. To cel, kolejny stopień do zdobycia. – Wejdę najwyżej, jak się da, ale z nogami stabilnie opartymi na ziemi – pisał obrońca. Trzeba przyznać, że wyżej się po prostu nie dało. Jose Mourinho twierdził niegdyś, że Chiellini i Bonucci mogliby iść na Harvard i wykładać na temat gry środkowych obrońców. Mimo problemów w sezonie poprzedzającym Euro, obaj grali jakby byli w szczycie swojej formy. Każdy mecz podczas turnieju mógłby stanowić osobny wykład.

Czerwcowy mecz z Argentyną będzie 117. występem piłkarza Juventusu w reprezentacji Włoch. Da mu to czwarte miejsce w historii, za Gianluigim Buffonem (176), Fabio Cannavaro (136) oraz Paolo Maldinim (126). Zrówna się tym samym z Daniele De Rossim.

Mundialowa klątwa

Niewytłumaczalnym pozostanie fakt, że Giorgio Chiellini nigdy nie zagrał w fazie pucharowej mistrzostw świata. W 2006 roku, kiedy Włosi sięgnęli po tytuł, na turniej pojechali tacy piłkarze, jak Fabio Cannavaro, Alessandro Nesta czy Marco Materazzi. Od tamtego czasu „Squadra Azzurra” regularnie kompromitowała się na Mundialach. W 2010 roku zajęła ostatnie miejsce w grupie z... Paragwajem, Słowacją i Nową Zelandią. Cztery lata później wyprzedziła ich Anglia oraz Urugwaj. 2018 i 2022 rok każdy Włoch chciałby wymazać z historii reprezentacji – przegrane baraże ze Szwecją oraz z Macedonią Północną. Tym samym Giorgio Chiellini w fazie pucharowej MŚ rozegrał mniej minut od chociażby Juraja Kucki. To o wiele większa plama na jego karierze niż brak wygrania Ligi Mistrzów.

Czy w „Squadrze Azzurra” będzie życie po Chiellinim?

To pytanie każdy zadaje sobie od lat, jednak teraz trzeba podjąć konkretne działania i znaleźć optymalne rozwiązanie. Jednocześnie należy pamiętać, że piłkarski „brat bliźniak” Chielliniego, Leonardo Bonucci, jest zaledwie o trzy lata młodszy i też jest bliżej niż dalej zakończenia kariery. W tym momencie jedynym godnym następcą wydaje się być Alessandro Bastoni. Alessio Romagnoli niebawem zmieni klub i spróbuje wrócić do dawnej formy, Francesco Acerbi rozgrywa średni sezon, a Gianluca Mancini wciąż nie jest gwarancją jakości. Włosi są świadomi problemu na tej pozycji, stąd naturalizowanie Luiza Felipe i Rafaela Toloia oraz przymierzanie się do Rogera Ibaneza.

Co z karierą klubową?

Giorgio Chiellini może zakończyć nie tylko karierę reprezentacyjną, ale również piłkarską. W wywiadzie zdradził, że decyzję podejmie po zakończeniu sezonu. Coraz częściej mówi się, że opuści Juventus. Włoskie media łączą go z przenosinami do MLS, gdzie spotkałby się z Lorenzo Insigne. Chiellini niedawno wdrapał się na podium piłkarzy z największą liczbą występów w historii Juventusu. Wyprzedzają go jego dwaj koledzy: Alessandro Del Piero (705) i Gianluigi Buffon (685). On sam ma ich 557, dzięki czemu niedawno przegonił Gaetano Schireę (552 spotkania). Jego gablota jest wypełniona trofeami – dziewięć razy z rzędu zdobył Scudetto, do tego dołożył pięć pucharów Włoch oraz pięć superpucharów Włoch. Po degradacji do Serie B został w Juventusie i pomógł klubowi powrócić na najwyższy poziom rozgrywkowy. Jego skóra już zawsze będzie biało-czarna.

Z czego go zapamiętamy

Giorgio Chiellini to stoper grający w archaicznym stylu. Na myśl o nim przed oczami od razu pojawia się obraz rozbitego nosa czy głowy. Giorgione zawsze zostawiał na boisku serce i krew. Każdą ważną interwencję w obronie fetował niczym zdobycie bramki. Jest typem defensora, którego napastnicy rywala nie lubią. Nieustępliwy i sprytny, czego nauczył się jeszcze przed erą VAR-u, za co po jego wprowadzeniu kilka razy zapłacił. Chiellini godnie kontynuował włoskie tradycje obronne po Franco Baresim, Paolo Maldinim czy Fabio Cannavaro. Miejmy nadzieję, że na jego miejsce wskoczą kolejni wielcy zawodnicy.

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Radja Nainggolan & Nicola Zalewski hype train

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.