Pogromca Juventusu i były cel Fiorentiny ma dać Romie stabilizację w środku pola. Sergio Oliveira drugim zimowym transferem Giallorossich!

Sergio Oliveira sty 16, 2022

Tiago Pinto szybko zrealizował dwa priorytety Romy dotyczące zimowego mercato. Portugalczyk ściągnął prawego obrońcę i środkowego pomocnika. Do stolicy Włoch w ramach półrocznych wypożyczeń trafili Ainsley Maitland-Niles, który ma już za sobą debiut oraz Sergio Oliveira, który ma zadebiutować w dzisiejszym meczu z Cagliari.

Dużo większe poruszenie w żółto-czerwonym środowisku wywołało oczywiście sprowadzenie Oliveiry. Włosi pamiętają dwumecz Porto z Juventusem, kiedy Sergio Oliveira strzelił dwa gole na Alianz Stadium i wyrzucił „Bianconerich” z Ligi Mistrzów. Jedno z tych trafień to słynne uderzenie z rzutu wolnego, kiedy piłka przeszła pod uniesioną nogą odwróconego Cristiano Ronaldo. To był trzeci upadek „Starej Damy” na europejskiej scenie, po Ajaksie Amsterdam i Olympique Lyon.

Czas więc przyjrzeć się karierze byłego kapitana Porto nieco szerzej. O opinię poprosiłem eksperta od ligi portugalskiej, Filipa Jabłońskiego.

Jeśli przeanalizujemy sobie karierę Oliveiry na transfermarkcie zobaczymy, że Portugalczyk ma na koncie tylko jeden kosmiczny sezon. Jest wychowankiem Porto, a do pierwszej drużyny został włączony w 2010 roku i od razu odszedł na wypożyczenie. Był wypożyczany przez cztery lata, kolejno do Beira-Mar, Mechelen, Penafiel oraz Pacos de Ferreira, które finalnie sprowadziło go za darmo w 2014 roku. Kampanię 2014/15 zakończył z dwoma golami i jedną asystą w 27 meczach. „Smoki” zdecydowały się odkupić go po roku za milion euro. Miejsce w kadrze był w stanie utrzymać tylko przez półtorej roku, bowiem władze kluby z Estadio do Dragao ponownie postanowiły go wypożyczyć. W styczniu 2017 roku rozpoczął półroczny epizod w Nantes i ponownie wrócił do klubu, w którym się wychował. Kolejna przygoda z Porto także trwała półtorej roku. W styczniu 2019 roku zgłosił się po niego PAOK Saloniki. Po powrocie utrzymał się w kadrze Porto aż do tego mercato. Podstawowa rzecz, która rzuca się w oczy w tym przypadku to spora liczba wypożyczeń i ewidentny brak przekonania ze strony kolejnych trenerów Porto. Przestał być wypożyczany dopiero w wieku 27 lat. Jego talent eksplodował wyjątkowo późno, choć akurat we Włoszech nie powinno być to problemem. Istnieją za to obawy, że w przypadku Oliveiry mamy idealny przykład „one season wonder”. W sezonie 2020/21 we wszystkich rozgrywkach w 48 meczach strzelił aż 20 goli i zanotował 7 asyst. Naprawdę kosmos.

Statystyki Sergio Oliveiry w FC Porto:

Fot. FC Porto


Sezon 2020/21: 48 meczów, 27 pkt w klasyfikacji kanadyjskiej (20G + 7A)
Pozostałe sezony: 126 meczów, 36 pkt w klasyfikacji kanadyjskiej (19G + 17A)

Po niewiarygodnym roku nieoczekiwanie stał się rezerwowym. W pierwszej połowie obecnych rozgrywek zgromadził raptem 911 minut – 5 goli i 1 asysta w 24 meczach.

Nikt nie spodziewał się po nim takiego zjazdu w tym sezonie – zaledwie 911 minut w 24 meczach – to mniej niż połowa. Spowodowane jest to tym, że generacyjny talent pod postacią Vitinhii powrócił z Wolves, z miejsca pokazał się jako nowy Moutinho i wygryzł go ze składu. Latem był o krok od przejścia do Fiorentiny, więc to też miało jakiś wpływ. Pewnie „za karę” grał głównie z ławki, by pokazać mu, że raczej nie ma już czego szukać w Porto i chcą go jak najszybciej sprzedać – komentuje Filip Jabłoński.

Sergio Oliveira potrafił pożegnać się z klasą.

W przeciwieństwie do Jesusa Corony (kupiony przez Sevillę), którego spotkał ten sam los, nie stroił fochów i pogodził się z rolą rezerwowego bez większych problemów. Do czasu przejścia pod batutę Sergio Conceicao (19/20) wcześniej był wypożyczany do średnich klubów, gdzie zawsze notował te kilka punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Nie był więc bezużyteczny, ale raczej myślano o sprzedaży go, jednak osoba trenera odmieniła go o 180 stopni. Jest bardziej odważny, przebojowy i ofensywniej grający, podczas gdy do tego sezonu 19/20 był raczej uznawany za pomocnika bez atutów, poza dobrym strzałem z dystansu. Grał na alibi i wydawało się, że jest po prostu przeciętnym środkowym pomocnikiem. Niemal nikt nie spodziewał się eksplozji ukrytego talentu u Sergio, i chociaż wymieniają go na młodszy model, myślę, że to jednak błąd – Porto traci zawodnika do szerokiego składu, bez wartościowego zastępstwa, podczas grania na czterech frontach – stwierdza nasz ekspert.

Czego powinniśmy się spodziewać po jego przyjściu do Romy?

Fot. AS Roma

W Romie dużo zależy od Mourinho i sposobu, w jaki go ustawi - czy da mu wolność w ataku, czy też będzie go stawiał jako typową "6" z głównie defensywnymi zadaniami. W takim przypadku (podobnie jest w reprezentacji Portugalii, która głównie gra antyfutbol, byle nie stracić bramki) może bardzo wiele stracić. Natomiast jeśli ktoś inny zabezpieczać będzie tyły, to Sergio grający w podstawie może nawet zrobić Romie double-double – przewiduje Filip Jabłoński.

Sergio Oliveira łącznie w barwach Porto zagrał 174 razy, strzelił 39 goli i zanotował 24 asysty. Roma wypożyczyła go do końca sezonu i, co ważne, zapewniła sobie opcję, a nie przymus wykupu, za około 13,5 miliona euro. Deal, na którym trudno będzie cokolwiek stracić.

29-latek ma też na swoim koncie 13 meczów i jedną asystę w reprezentacji Portugalii.

Fot. UEFA Euro 2020

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Radja Nainggolan & Nicola Zalewski hype train

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.