Odchodzi z Serie A, ale nie z piłki

Christian Eriksen gru 18, 2021

Inter poinformował w piątek o rozwiązaniu kontraktu z Christianem Eriksenem za porozumieniem obu stron. Duńczyk będzie kontynuował karierę poza Półwyspem Apenińskim.

„Klub i cała rodzina Nerazzurrich życzą Christianowi wszystkiego najlepszego w przyszłości. Nawet jeśli drogi Interu i Christiana się rozchodzą, więź nigdy nie będzie zerwana. (…) Christian na zawsze zapisał się w historii klubu” – czytamy w oficjalnym komunikacie. Więź zaczeła się w styczniu 2020 roku. Eriksen od pewnego czasu przeżywał wyraźny kryzys formy w Tottenhamie i postanowił zmienić środowisko. Pomocnik wybrał Inter, a dumni „Nerazzurri” potwierdzili transfer magika, którego zaprezentowali w La Scali.

Tuż po przybyciu Eriksena do Mediolanu rozgrywki zostały wstrzymane przez wybuch pandemii koronawirusa. Gdy piłkarze wrócili do gry, Duńczyk był bliski strzelenia gola w Derby Della Madonnina, kiedy posłał rakietę z rzutu wolnego, a piłka uderzyła w poprzeczkę i zatrzęsła bramką na dobre kilkanaście sekund.

Był to jednak chwilowy wystrzał. Eriksen miał problem ze zrozumieniem taktyki Antonio Conte, a włoski szkoleniowiec nie potrafił znaleźć mu odpowiedniej pozycji na boisku, przez co marnował potencjał swojego zawodnika. Kultowe stało się w tamtym czasie zdjęcie Eriksena, który miał wejść na dwie ostatnie minuty meczu z Bologną. Trochę się zestarzał od momentu prezentacji...

Screen: Lega Serie A 

Eriksen stał się kluczowy dla Interu dopiero w sezonie mistrzowskim. Wówczas brał udział w rozgrywaniu akcji, a kampanię ligową zakończył z trzema strzelonymi golami. Dołożył też jedno trafienie w Coppa Italia z rzutu wolnego w Derbach Mediolanu. Tym razem wpadło. Liczby co prawda nie powalają na kolana, ale musimy wziąć pod uwagę, że Duńczyk na przestrzeni całego sezonu stworzył kolegom naprawdę wiele szans, a sam kilkukrotnie uderzał w obramowanie bramki czy też był powstrzymywany przez świetne interwencje bramkarzy. Możemy się tylko zastanawiać, jakby dziś wyglądał pod wodzą Simone Inzaghiego, który sprawił, że Inter jest jeszcze mocniejszy niż rok temu.

Christian Eriksen z pucharem za mistrzostwo Włoch. Fot. Inter

Eriksen niestety był skazany na opuszczenie Serie A. Regulamin rozgrywek nie dopuszcza do gry zawodników korzystających z defibrylatora, w przeciwieństwie do pozostałych lig europejskich. Inter stał się ofiarą przepisów i stracił cennego gracza. Fani „Nerazzurrich” mogą odetchnąć widząc, jak lukę po Eriksenie z nawiązką wypełnia Hakan Calhanoglu, który przeżywa chyba swój najlepszy okres od momentu przybycia do Włoch. Turek został wybrany najlepszym piłkarzem Serie A w listopadzie, a na półmetku sezonu ma na koncie już 6 goli oraz 8 asyst i jest bliski skończenie rozgrywek z double-double.

Wracając do samego Eriksena, Duńczyk trenuje w rodzinnym Odense, którego jest wychowankiem. Jego agent, Martin Schoots, zapewnia, że wszystkie wyniki fizyczne są na odpowiednim poziomie. Obecnie mówi się o dwóch możliwych kierunkach: Anglii i Holandii. Christian Eriksen uważa, że na grę w ojczystej lidze jest jeszcze za wcześnie i wróci do niej dopiero na koniec kariery.

Powrót Eriksena do gry na pewno jest wyjątkową informacją. Jeszcze w czerwcu przeleciały nam przed oczami wszystkie najgorsze scenariusze. Co chwilę nerwowo przeglądaliśmy media w celu znalezienia informacji dotyczących stanu zdrowia Eriksena. A on nie tylko wrócił do normalnego funkcjonowania, ale też do gry. Oby udało mu się pokazać nam jak najwięcej magii.

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Miłośnik Radji Nainggolana.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.