Jest Miki, są wyniki

Artykuł lis 22, 2020

3 gole i 4 asysty – to dorobek Henrikha Mkhitaryana w Serie A w tym sezonie. Ormianin miał bezpośredni udział przy siedmiu ligowych trafieniach Romy. Do tego dołożył gola i asystę w fazie grupowej Ligi Europy. Zatrzymanie go w klubie było świetnym ruchem „Giallorossich”, być może kluczowym w walce o TOP4 i powrót do Ligi Mistrzów.

Henrikh Mkhitaryan świętujący jednego z goli w meczu z Genoą. (Fot. AS Roma)

Cofnijmy się do letniego mercato. Roma wypożyczyła z opcjami wykupu Cengiza Undera do Leicester City i Justina Kluiverta do RB Lipsk, czyli dwóch piłkarzy uznawanych za spore talenty. Ich głównym atutem przede wszystkim jest przygotowanie motoryczne. Obaj nie potrafią jednak tego właściwie wykorzystać. Często przypominają jeźdźców bez głowy, rajdy są chaotyczne, bezproduktywne i nie przekładają się na konkretne liczby. Mkhitaryan jest ich całkowitym przeciwieństwem. 31-latek korzysta ze swojego doświadczenia i gra w sposób niezwykle kreatywny, idealnie wpisujący się w koncepcję Paulo Fonseki. Ormianin, w odróżnieniu od swoich młodszych kolegów, świetnie gra obiema nogami i zazwyczaj podejmuje dobre decyzje. Mimo wieku nie można mu też odmówić szybkości. Mkhitaryan jest piłkarzem uniwersalnym, co daje spory komfort portugalskiemu trenerowi. Może zagrać na kilku pozycjach: jako skrzydłowy, ofensywny pomocnik czy nawet napastnik. W meczu z Genoą został wystawiony w roli fałszywej „dziewiątki” i zdobył hat-tricka. Była to pierwsza ligowa tripletta w wykonaniu zawodnika Romy od czterech lat, kiedy Mohamed Salah trzykrotnie pokonał bramkarza Bolonii, Angelo Da Costę. Kapitan reprezentacji Armenii w rzymskim środowisku jest uznawany za wielkiego profesjonalistę, z którym współpraca jest czystą przyjemnością. Na jego obecności w szatni sporo zyskują młodzi piłkarze. Mkhitaryan należy do grupy inteligentnych zawodników, potrafiących dostosowywać swoją grę do boiskowej sytuacji i realizować różne założenia taktyczne. Doświadczony skrzydłowy do tej pory w barwach Romy rozegrał 37 meczów, w których strzelił 13 goli i zanotował 11 asyst, co oznacza, że współczynnik jego udziału w golach Romy wynosi 0.65 bramki na mecz (dla porównania współczynnik Undera to 0.33, natomiast Kluiverta 0.28).

Znakomitą formę Mkhitaryana potwierdza również portal „Whoscored”, który zajmuje się ocenianiem piłkarzy i opiera się nie tylko na golach oraz asystach, ale również na mniej popularnych statystykach. Jak na przykład w klasyfikacji kluczowych podań, w której Ormianin zajmuje 14. miejsce. Ocena 31-latka w tym sezonie wynosi 7.62, co jest piątym najwyższym wynikiem w Serie A (wyprzedzają go tylko Zlatan Ibrahimović – 8.30, Cristiano Ronaldo – 8.17, Domenico Berardi – 7.85 i Filip Djuricić – 7.77).

Najlepsi piłkarze Serie A w tym sezonie. (źródło: WhoScored.com)

Henrikh Mkhitaryan to kolejny przykład „starzenia się” w wielkim stylu. Włochy są idealnym środowiskiem dla piłkarzy doświadczonych, którzy chcą zwieńczyć swoją karierę. Warto jednak zaznaczyć, że Ormianin świetnie radził sobie również w Bundeslidze w barwach Borussii Dortmund (23 gole i 36 asyst w 90 meczach), a nieco gorzej, ale nadal przyzwoicie, w Premier League w Manchesterze United i Arsenalu (13 goli i 14 asyst w 78 meczach). 31-latek stał się drugim piłkarzem od sezonu 2015/16, który zdobył dwucyfrową liczbę bramek w trzech z pięciu najmocniejszych lig europejskich. Pierwszym był Zlatan Ibrahimović.

Mkhitaryan to piłkarz, o jakim marzy każdy trener. W dużej mierze to dzięki niemu Roma po siedmiu kolejkach zajmuje miejsce w TOP4.

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Miłośnik Radji Nainggolana.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.