Teraz już nie będzie wymówek, Panie Inzaghi

Inter Mediolan cze 22, 2022

Przed rozpoczęciem sezonu 2021/22 Inter miał najmocniejszą kadrę w lidze i mimo sprzedaży Romelu Lukaku i Achrafa Hakimiego był głównym faworytem do zdobycia Scudetto. Klub opuścił Antonio Conte, a „Nerazzurri” postawili na Simone Inzaghiego. Były szkoleniowiec Lazio w swoim pierwszym sezonie zdobył wicemistrzostwo, puchar i superpuchar Włoch oraz wyszedł z grupy Ligi Mistrzów, co w przypadku Interu nie było wcale takie oczywiste. To dobry wynik, ale teraz konieczne jest odzyskanie mistrzostwa. Giuseppe Marotta robi wszystko, żeby ułatwić to zadanie.

Simone Inzaghi podczas pięcioletniej pracy w roli trenera Lazio udowodnił, że zasługuje na szansę w klubie z większymi możliwościami sportowymi i finansowymi. Pod jego wodzą „Biancocelesti” dwukrotnie zagrali w finale Pucharu Włoch (w sezonie 2018/19 go wygrali), zdobyli też dwa superpuchary Włoch. W pandemicznym sezonie 2019/20 przez długi czas utrzymywali się w wyścigu o Scudetto, mimo że byli skazywani na pożarcie przez zbyt wąską kadrę. Po 26. kolejce Lazio było wiceliderem i miało tylko punkt straty do Juventusu. Wówczas wybuchła pandemia koronawirusa, który zatrzymała rozgrywki na kilka miesięcy. Liga została dograna latem, a Lazio wypuściło historyczną szansę. „Biancocelesti” skończyli sezon na czwartym miejscu ze stratą pięciu punktów do Juventusu, który wcześniej wypracował sobie bezpieczną przewagę i w ostatnich kolejkach mógł grać rezerwowymi, nie zważając na wynik.

Pięć lat pracy Inzaghiego w Lazio sprawiło, że szkoleniowiec zaczął być łączony z Juventusem i właśnie z Interem, do którego ostatecznie trafił. W stolicy mody Simone otrzymał mocną i przede wszystkim szeroką kadrę, która stawiała jego zespół w roli faworyta do mistrzostwa. Tytuł ostatecznie przegrał z Milanem, ale trudno mówić o rozczarowaniu, gdy weźmiemy pod uwagę, że zrealizował 3 z 4 możliwych celów – jak już wcześniej wspomniałem, wygrał puchar i superpuchar Włoch oraz wyszedł z grupy w Lidze Mistrzów, z czym był problem za kadencji Antonio Conte. Inzaghi ma więc już za sobą debiutancką kampanię, w której poznał specyfikę klubu i miasta. W nadchodzącym sezonie wymówek już nie będzie. Simone musi sięgnąć po swoje pierwsze mistrzostwo Włoch w roli trenera. Szkoleniowiec otrzymał kredyt zaufania, jakim jest przedłużenie kontraktu do 2024 roku.

W przerwie pomiędzy rozgrywkami najbardziej elektryzującym tematem są rzecz jasna transfery. Inter jest blisko sfinalizowania kilku spektakularnych ruchów, które sprawią, że „Nerazzurri” zaczną nowy sezon z pole position.

Ruchy z pierwszych stron gazet

Romelu Lukaku

Wszystko wskazuje na to, że Belg po roku przerwy wróci do klubu, w którym najprawdopodobniej przeżywał najlepszy czas w swojej karierze. Oczywiście, miało to miejsce pod wodzą Antonio Conte, który uwielbia tego zawodnika, jednak może się okazać, że napastnikowi po prostu służy włoskie powietrze. To wielki piłkarz i nieudany powrót do Chelsea tego nie zmieni. Przypomnijmy, że Lukaku opuszczał Półwysep Apeniński nie tylko jako mistrz Włoch, ale przede wszystkim jako najlepszy piłkarz sezonu 2020/21. Duet LuLa znowu powinien siać postrach wśród przeciwników. Lukaku podczas swojego pierwszego pobytu w Interze strzelił aż 64 gole w 95 meczach.

Paulo Dybala

Inter może skorzystać z wygasającego kontraktu Paulo Dybali. Tym samym doszłoby do kontrowersyjnego ruchu. Argentyńczyk ostatnie siedem lat spędził bowiem w Juventusie, dla którego Inter jest największym rywalem. „La Joya” to piłkarz o nieprzeciętnych umiejętnościach, który w pojedynkę potrafi rozstrzygać mecze na korzyść swojego zespołu. W sezonie 2019/20 został nagrodzony tytułem najlepszego piłkarza Serie A. Najwięcej obaw budzi jego zdrowie. Dybala w ostatnim czasie często wypadał z gry przez kontuzje, dlatego też zainteresowanie nim było mniejsze niż wskazywałyby na to same umiejętności piłkarskie. Argentyńczyk dla Juventusu zagrał 293 mecze, strzelił 115 goli i zanotował 48 asyst.

Bremer

Brazylijczyk został wybrany najlepszym obrońcą w Serie A w niedawno zakończonym sezonie, mimo że grał tylko w dziesiątej drużynie włoskiej ekstraklasy, Torino. Zabiegała o niego cała wielka trójka, ale najbardziej konkretny jest Inter. Niewykluczone, że Bremer zastąpi Milana Skriniara, choć „Nerazzurri” zrobią wszystko, żeby zatrzymać u siebie także Słowaka.

Cenne uzupełnienia

Kadrę Interu dodatkowo wzmocnią Andre Onana i Henrikh Mkhitaryan. Obaj piłkarze wyrobili sobie markę na rynku i wniosą dużo jakości do zespołu.

Kameruński bramkarz jest szykowany na następcę Samira Handanovicia, choć w przypadku tego ruchu można mieć pewne wątpliwości. W 2021 roku Onana został zawieszony na dziewięć miesięcy, po tym jak w jego organizmie wykryto niedozwolone substancje, co bramkarz tłumaczył pomyłką, ponieważ [jego zdaniem] wziął leki ciężarnej żony zamiast własnych. Po powrocie do gry świat obiegały kolejne filmy z błędami Onany, który wyglądał źle przede wszystkim podczas Pucharu Narodów Afryki.

Mniej kontrowersji generuje ściągnięcie Henrikha Mkhitaryana. Ormianin jest świetną opcją do rotacji dla zespołu Simone Inzaghiego. Przez trzy sezony spędzone w Romie Ormianin rozegrał 117 meczów, w których strzelił 29 goli i zanotował 28 asyst.

Transfery na przyszłość

„Nerazzurri” pokazali, że nie myślą tylko o teraźniejszości, ale również o przyszłości. Finalizowane są transfery dwóch perspektywicznych piłkarzy: Kristjan Asllani z Empoli oraz Raoula Bellanovy z Cagliari.

Odejścia

Na tę chwilę Inter opuścił tylko Ivan Perisić, a więc najlepszy piłkarz Interu, obok Marcelo Brozovicia, w niedawno zakończonym sezonie. Chorwacki lewy wahadłowy podpisał kontrakt z Tottenhamem i znów będzie współpracował z Antonio Conte.

Inter będzie musiał zarobić łącznie około 60 milionów euro. Niewykluczone, że konieczne będzie pożegnanie się z jeszcze jedną gwiazdą. Giuseppe Marotta w jednym z wywiadów zapewnił, że Lautaro Martinez zostanie w klubie, więc uwaga mediów skupia się na środkowych obrońcach. Najwięcej mówi się o możliwym odejściu Milana Skriniara, mniej o Alessandro Bastonim. „Nerazzurri” najpierw będą próbowali uzyskać tę kwotę poprzez sprzedaż niepotrzebnych piłkarzy. Optymizmu dodaje fakt, że Andrea Pinamonti, po dobrym sezonie w Empoli (13 goli, 2 asysty), może zostać sprzedany za 15-20 milionów euro.

Tak może wyglądać skład Interu w nadchodzącym sezonie:

Najprawdopodobniej odejdzie jeden z napastników: Edin Dżeko lub Alexis Sanchez.

_______

Zachęcamy do odsłuchania naszych dwóch dotychczasowych podcastów transferowych:

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Radja Nainggolan & Nicola Zalewski hype train

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.