Włoska robota na salonach

Liga Mistrzów lut 17, 2021

Patrzymy na kalendarz. Jest połowa lutego. Wszyscy doskonale wiemy, co to oznacza. Środek tygodnia znów będzie piękny, bo wracają europejskie puchary. Wracają najbardziej prestiżowe rozgrywki na kontynencie – Liga Mistrzów i jej biedniejsza siostra – Liga Europy. W fazach pucharowych obu rozgrywek wystąpi łącznie aż sześć z siedmiu włoskich zespołów. Oceńmy ich szanse na awans.

Juventus – Porto

Juventus wygrał swoją grupę, co postawiło go w świetnej sytuacji przed losowaniem. Spośród włoskich klubów to właśnie „Bianconeri” trafili na najsłabszego rywala. Nie oznacza to jednak, że zespół Andrei Pirlo, będący w dobrej formie od początku roku, ale mający też swoje problemy, może zlekceważyć „Smoków”. Portugalski klub pokazał w przeszłości, że potrafi sprawiać kłopoty rywalom z mocniejszych lig, chociażby dwa sezony temu, gdy wyrzucił z rozgrywek Romę. Porto obecnie jest wiceliderem ligi portugalskiej, ale traci aż dziesięć punktów do liderującego Sportingu. W krajowym pucharze są już w półfinale. „Stara Dama” jest faworytem tej rywalizacji, jednak ciężko oczekiwać, że będzie to dla niej spacerek. Juventus ma korzystny bilans meczów bezpośrednich pomiędzy oboma klubami: klub z Turynu wygrał aż cztery z pięciu spotkań z Porto, a raz zremisował. Ich ostatnie starcie miało miejsce w sezonie 2016/17, kiedy „Bianconeri” wygrali w dwumeczu 3:0.

Forma z ostatnich pięciu meczów:

Juventus: P, R, W, W, W
Porto: R, R, R, R, W

Typ: Juventus

Fot. Getty Images

Lazio – Bayern

Lazio wyszło z grupy z drugiego miejsca, choć niewiele zabrakło, by pożegnali się z rozgrywkami. „Biancocelesti” mieli spore problemy kadrowe przez dużą liczbę zarażeń koronawirusem, jednak pokazali charakter i przeciwstawili się tym przeciwnościom. Drużyna Simone Inzaghiego w tym sezonie rozegrała już spektakularne mecze z mocnymi klubami. „Orły” pokonały Borussię Dortmund w fazie grupowej, a w lidze poradziły sobie z Napoli, Romą czy Atalantą. Z Bayernem jednak łatwo nie będzie. „Bawarczycy” niedawno zostali klubowym mistrzem świata i na pewno będą mieli ochotę na obronienie Ligi Mistrzów, co do tej pory udało się tylko Realowi. Niemiecki klub jest liderem ligi z pięcioma punktami przewagi nad RB Lipsk. Bayern niespodziewanie odpadł z pucharu Niemiec na etapie 1/16 finału, przegrywając po rzutach karnych z drugoligowcem. Żeby móc pomarzyć o awansie, Lazio musiałoby zagrać dwa perfekcyjne mecze. Potrzebny jest po prostu cud. „Biancocelesti” w swojej historii nigdy nie grali z Bayernem.

Forma z ostatnich pięciu meczów:

Lazio: P, W, W, P, W
Bayern: R, W, W, W, W

Typ: Bayern

Rewanż za Złotego Buta? (Fot. Getty Images / Goal)

Atalanta – Real

Ta para jest niezwykle podobna do pary Lazio-Bayern. Włoski klub ma szanse na awans, choć raczej są one niewielkie. Atalanta sprawiała już niespodzianki. „La Dea” jest nieprzewidywalna. W optymalnej formie potrafi zdemolować każdego, ale gdy nie idzie, gubi punkty ze średniakami. Zdecydowanie korzystniejsza byłaby dla niej formuła jednego meczu. Wtedy można by było dawać jej duże szanse na awans. W przypadku dwumeczu są one zdecydowanie niższe, choć wciąż przewyższają szanse, jakie ma Lazio. „La Dea” w tym sezonie miała momenty chwały, jak rozbicie Milanu w lidze, pokonanie Liverpoolu na Anfield czy dotarcie do finału Pucharu Włoch. Real Madryt jest wiceliderem La Ligi, ale zbyt często zdarzają mu się wpadki. Największą kompromitacją „Królewskich” w tym sezonie była przegrana w Pucharze Króla z trzecioligowym Alcoyano w 1/16 finału. „Los Blancos” mają pewne mankamenty, które Atalanta może wykorzystać i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Klub z Bergamo do tej pory nie mierzył się jeszcze z Realem Madryt.

Forma z ostatnich pięciu meczów:

Atalanta: W, W, R, R, P
Real: W, W, W, P, W

Typ: Real

Fot. Champions AFP / Getty Images

Juventus musi awansować do kolejnej rundy, Atalanta i Lazio mogą, ale nikt nie będzie od nich tego wymagał. Bardzo optymistycznym wariantem byłby awans dwóch z trzech zespołów, jednak racjonalnie myślenie podpowiada, że tylko „Bianconeri” przejdą dalej.

Roma – Braga

Roma jest faworytem tej rywalizacji. „Giallorossi” wygrali swoją grupę, która była naprawdę prosta. Zespół Paulo Fonseki regularnie punktuje słabszych rywali i wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie również teraz. Braga zajmuje trzecie miejsce w lidze portugalskiej ze stratą jedenastu punktów do liderującego Sportingu. W fazie grupowej Ligi Europy zdobyli tyle samo punktów, co Leicester City, a wyprzedzili Zorię Ługańsk i AEK Ateny. Awans był ich obowiązkiem. W Pucharze Portugalii są już w półfinale. Roma nigdy nie grała z Bragą.

Forma z pięciu ostatnich spotkań:

Roma: W, P, W, W, P
Braga: W, R, R, W, W

Typ: Roma

Paulo Fonseca był trenerem Bragi w sezonie 2015/16. (Fot. Corriere dello Sport)

Milan – Crvena

Milan jest największym zaskoczeniem tego sezonu, jeśli weźmiemy pod lupę tylko czołówkę ligi. „Rossoneri” przez długi czas byli liderem ligi. W tym sezonie są niezwykle mocni i powinni bez problemu przejść klub z Serbii. Crvena jest liderem ligi, a w fazie grupowej Ligi Europy zajęła drugie miejsce za Hoffenheim, wyprzedzając Slovan Liberec i Gent. Ich dużym atutem jest gra na własnym stadionie przy żywiołowych kibicach, którzy pojawią się na trybunach w liczbie około 16 tysięcy. Milan grał z Crveną Zvezda cztery razy, a jego bilans to trzy wygrane i jeden remis. Ich ostatni pojedynek odbył się w sezonie 2006/07 w eliminacjach Ligi Mistrzów, kiedy „Rossoneri” wygrali w dwumeczu 3:1.

Forma z pięciu ostatnich spotkań:

Milan: P, W, W, P, P
Crvena: W, W, R, W, W

Typ: Milan

Spotkanie z 2006 roku. (Fot. UEFA)

Napoli – Granada

Napoli gra w kratkę i jest w lekkim kryzysie. Ostatnio pokonali Juventus, co może ich napędzić. Granada świetnie rozpoczęła sezon. Po ośmiu kolejka zajmowała miejsce na podium, obecnie jest ósma. W grupie Ligi Europy zajęła drugie miejsce za PSV, a przed PAOK-iem i Omonią. Z Pucharu Hiszpanii odpadła na etapie ćwierćfinału z Barceloną, ale dopiero po dogrywce. Za Napoli przemawia przede wszystkim doświadczenie, ponieważ dla klubu z Hiszpanii jest to debiutancki sezon na arenie międzynarodowej.

Forma z pięciu ostatnich spotkań:

Napoli: W, P, P, R, W
Granada: P, R, P, R, W

Typ: Napoli

Fot. UEFA Europa League

Włoskie kluby w przeszłości pokazywały, że Liga Europy jest dla nich drugorzędnymi rozgrywkami, potrzebnymi tylko do utrzymywania rytmu meczowego wśród rezerwowych. Jedynym klubem z Półwyspu Apenińskiego, który doszedł do finału tych rozgrywek, był Inter, co miało miejsce w poprzednim sezonie. Wszystko zależy więc od podejścia danego zespołu. Jeśli kluby potraktują LE poważnie, wszystkie trzy drużyny powinny awansować do kolejnej rundy.

Terminarz włoskich klubów w fazie pucharowej LM i LE:

17 lutego, godz. 21:00: Porto – Juventus (LM)
18 lutego, godz. 18:55: Braga – Roma (LE)
18 lutego, godz. 18:55: Crvena Zvezda – Milan (LE)
18 lutego, godz. 21:00: Granada – Napoli
23 lutego, godz. 21:00: Lazio – Bayern (LM)
24 lutego, godz. 21:00: Atalanta– Bayern (LM)
25 lutego, godz. 18:55: Napoli – Granada (LE)
25 lutego, godz. 21:00: Roma – Braga (LE)
25 lutego, godz. 21:00: Milan – Crvena Zvezda (LE)
9 marca, godz. 21:00: Juventus – Porto (LM)
16 marca, godz. 21:00: Real – Atalanta (LM)
17 marca, godz. 21:00: Bayern – Lazio (LM)

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Miłośnik Radji Nainggolana.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.