Rudi Garcia – trener, który miał przywrócić Romę w wersji „La Magica”

Garcia sie 24, 2020

Odkrył Edena Hazarda, zdobył mistrzostwo i puchar Francji. W Romie liczono, że stworzy potęgę, która regularnie będzie zapełniała klubowe gabloty. Początek miał świetny, jednak z czasem Giallorossi wyglądali coraz gorzej. W Rzymie spędził 2,5 roku i nie zdobył żadnego pucharu.

Sezon 2013/14:

Rudi Garcia został trenerem Romy w lipcu 2013 roku. Sezon rozpoczął od dziesięciu kolejnych ligowych wygranych, dzięki czemu pobił rekord klubu, z bilansem bramkowym 24:1. Przewaga nad Juventusem wynosiła pięć punktów, ale z każdą kolejką malała. Roma oddała fotel lidera w 13. kolejce. Na półmetku rozgrywek Giallorossi zajmowali drugie miejsce w tabeli ze stratą ośmiu oczek do Juventusu. Stołeczny klub mógł nawiązać równorzędną walkę ze Starą Damą tylko w przypadku osiągnięcia formy z początku rozgrywek. Juventus był jednak nieosiągalny. Bianconeri finalnie zdobyli 102 na 114 możliwych punktów i pobili rekord Serie A. Roma grała naprawdę atrakcyjny, ofensywny futbol i zajęła drugie miejsce, mając na koncie 85 punktów. Wynik ten w kolejnych latach został pobity przez Giallorossich tylko raz – w sezonie 2016/17 pod wodzą Luciano Spallettiego, który zdobył 87 punktów (ten wynik również nie dał mistrzostwa). Tifosi Giallorossich mogli być zadowoleni. Zespół Rudiego Garcii w pierwszym sezonie pracy Francuza zajął lokatę o cztery pozycje wyższą i zdobył o 23 punkty więcej niż Zdenek Zeman w poprzednim sezonie.

W Pucharze Włoch Roma dotarła aż do półfinału, gdzie przegrała z późniejszym tryumfatorem, Napoli. Giallorossim nie udało się obronić wygranej 3:2 ze Stadio Olimpico i w rewanżu przegrali aż 0:3.

Debiutancki sezon Garcii był naprawdę dobry i dawał nadzieję, że Roma wreszcie znalazła trenera, który zapewni jej sukcesy najpierw na krajowym podwórku, a później w Europie.

Rudi Garcia bardzo dobrze dogadywał się z Francesco Tottim, fot. Reuters

Sezon 2014/15:

Roma ponownie zaliczyła świetny początek, choć do rekordu było jej daleko. Giallorossi wygrali pięć pierwszych meczów, a następnie przegrali bardzo ważny mecz z Juventusem. Po 19. kolejce zespół Rudiego Garcii znów zajmował drugie miejsce w tabeli, a jego strata do Bianconerich wynosiła tylko pięć punktów, co dawało realne nadzieje na Scudetto. Francuski szkoleniowiec powtórzył jednak błędy z zeszłego sezonu i zawalił rundę rewanżową.

Wiosną Roma nie była już tak skuteczna. Zdobyła o dwanaście punktów mniej niż w pierwszym półroczu i marzenia o mistrzostwie Włoch prysły, a w dodatku do samego końca musiała bronić się przed atakami Lazio. Gdyby rywal zza między ją wyprzedził, wypadłaby poza fazę grupową Ligi Mistrzów (Włosi mieli wtedy zaledwie dwa miejsca w Lidze Mistrzów, a trzecia drużyna grała w eliminacjach. Od sezonu 2018/19 Serie A ma aż cztery miejsca). Giallorossim ostatecznie udało się zdobyć drugie wicemistrzostwo z rzędu. Zespół Rudiego Garcii zakończył sezon z 70 punktami na koncie, co było dużo gorszyn wynikiem niż w zeszłych rozgrywkach.

Roma nie powtórzyła również wyniku z poprzedniej kampanii w Pucharze Włoch, zatrzymując się na Fiorentinie w ćwierćfinale rozgrywek.

Po znakomitym pierwszym sezonie Garcii oczekiwania względem zespołu na kolejny rok znacząco wzrosły. Roma prezentowała się jednak dużo gorzej i we włoskich mediach zaczęto podważać pozycję Francuza. Uważano bowiem, że potencjał kadrowy Romy jest zdecydowanie większy, niż mogłyby to sugerować wyniki.

Sezon 2015/16:

Był to ostatni sezon Garcii w roli trenera Romy. Francuz poprowadził Romę w 19 kolejkach Serie A. Giallorossi zajmowali dopiero piąte miejsce. Poza Juventusem zostali wyprzedzeni przez Napoli, Inter oraz Fiorentinę. Roma miała na koncie zaledwie 34 punkty (w poprzednich latach kolejne 44 i 41 punktów). Do tego doszła kompromitacja w Pucharze Włoch. Zespół Garcii odpadł już w pierwszym meczu, w dodatku z przedstawicielem Serie B, Spezią. Tego było już za wiele i Francuz stracił pracę. Jego miejsce zajął Luciano Spaletti.

Europejskie puchary:

W debiutanckim sezonie Rudiego Garcii Roma nie występowała w europejskich pucharach, po fatalnym roku Zdenka Zemana, który próbował ratować trener tymczasowy, Aurelio Andreazzoli. Tak więc Garcia zadebiutował w barwach Giallorossich w Europie dopiero po roku swojego pobytu w Rzymie. W sezonie 2014/15 zakwalifikował się do Ligi Mistrzów, gdzie w grupie mierzył się z Bayernem, Manchesterem City i CSKA Moskwa. Roma i CSKA były skazywane na pożarcie i tak się stało. Giallorossi zajęli trzecie miejsce w grupie, zdobywając pięć punktów. Garcia szczególnie źle będzie wspominał spotkanie z Bayernem na Stadio Olimpico, gdzie jego zespół został rozbity aż 1:7. Roma „spadła” do fazy pucharowej Ligi Europy, gdzie wyeliminowała Feyenoord, a następnie odpadła z Fiorentiną.

Sezon później Roma ponownie zagrała w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Tym razem jej przeciwnikami byli Barcelona, Bayer Leverkusen i Bate Borysów. Giallorossi wyszli z grupy z drugiego miejsca, co dało im fazę pucharową najważniejszych rozgrywek w Europie. Nie obyło się jednak bez kompromitacji jak porażka z Barceloną 1:6 czy przegrana z Bate 2:3. W fazie pucharowej zespół poprowadził już Luciano Spaletti, który odpadł po dwumeczu z Realem Madryt.

Podsumowanie:

Rudi Garcia był bardzo dobrym trenerem na krajowym podwórku. Szczególnie udany był jego pierwszy sezon w Rzymie, kiedy zdobył aż 85 punktów i dotarł do półfinału Pucharu Włoch. Miał jednak pecha, że jego rywalem był Juventus, który pobił rekord w liczbie oczek zdobytych w jednym sezonie. W drugim roku jego zespół prezentował się gorzej, ale mimo to zdobył wicemistrzostwo, co obecnie kibice Romy braliby w ciemno.

Dużym minusem Francuza były wyniki w Europie: 1:7 z Bayernem i 1:6 z Barceloną to wyniki, których nie zaakceptuje żaden Romanista. Co więcej, były to dwa z trzech najgorszych rezultatów Romy za kadencji Jamesa Pallotty (w tym miejscu należy wspomnieć przegrany 1:7 mecz Pucharu Włoch pod wodzą Eusebio Di Francesco). Mimo to należy ocenić go pozytywnie. Łącznie poprowadził Romę w 118 meczach. Wygrał 61 z nich, 34 razy zremisował i 23 razy przegrał. Jego średnia punktowa na mecz to 1,84 (najlepszy wynik w karierze).

Dalsza kariera:

Rudi Garcia wrócił do ojczyzny. Największe sukcesy, o ironio, osiągnął w europejskich pucharach. W sezonie 2017/18 wprowadził Olympique Marsylia do finału Ligi Europy, gdzie przegrał z Atletico Madryt 0:3, a w obecnych rozgrywkach jego Olympique Lyon dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie odpadł z Bayernem. Zespół Garcii po drodze pokonał między innymi Juventus, czyli głównego rywala Francuza podczas pobytu w Rzymie. Garcia wciąż pamięta o Romie. To właśnie jej kibicom zadedykował wyeliminowanie "Bianconerich" podczas konferencji prasowej. Może ich drogi jeszcze kiedyś się zejdą...

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Miłośnik Radji Nainggolana.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.