Salernitana wraca do Serie A – Koników morskich przygoda numer trzy

Salernitana maj 10, 2021

Salernitana w swojej historii w Serie A występowała dwukrotnie. Raz zdarzyło się to wkrótce po zakończeniu drugiej wojny światowej. Drugi sezon w najwyższej klasie to sezon 1998/1999. Wkrótce, zobaczymy ich po raz trzeci, w ostatniej kolejce pokonali oni Pescarę 3:0. Dzisiaj artykuł na Calcio Merito poświęcamy historii beniaminka z Salerno.

Stadio Arechi w Salerno, autor nieznany

O MIEŚCIE, KLUBIE I JEGO PRZESZŁOŚCI

Miasto Salerno za patrona ma Św. Mateusza, ewangelistę, którego relikwie są trzymane w mieście. Mieszka tam ponad 130 tysięcy mieszkańców, a miejscem rozgrywania meczów przez miejscowy zespół jest Stadio Arechi, które pomieści nieco powyżej 37 tysięcy widzów. Arechi gościło 3 razy włoską reprezentację i jak zobaczycie poniżej, wiele sław już tu strzelało.

- 1.05.1991, Włochy-Węgry 3:1 (Donadoni 2, Vialli – Bognar)
- 25.03.1995, Włochy-Estonia 4:1 (Zola 2, Albertini, Ravanelli – Reim)
- 18.11.1998, Włochy-Hiszpania 2:2 (Filippo Inzaghi 2 – Javier De Pedro, Raul Gonzalez)

Klub ma w logotypie konika morskiego, jest on w herbie od zawsze, poza latami 2005-2009, gdy w logo Salernitana Calcio, poza nazwą klubu, znalazła się jedynie piłka. Jest to symbol bycia miastem portowym od lat 40. XX wieku przez Salerno. Został przyjęty w 1949 roku, kiedy po raz pierwszy pojawił się na koszulkach drużyny dzięki malarzowi Gabriele D'Almie, który je zaprojektował. Salernitana została założona w 1919 jako US Salerno.

Herb Salernitany, jaki obowiązywał od sezonu 1948/49

Ze znanych nazwisk – w klubie wychował się Danilo D’Ambrosio, aktualny mistrz Włoch z Interem Mediolan. To właśnie tutaj karierę kończył legendarny piłkarz Romy, Agostino di Bartolomei (jego historię przeczytasz w linku na dole strony).

Danilo D'Ambrosio w czasach Salernitany, z bratem - zdj. z jego archiwum

Po ostatnim sezonie Agostino, w klubie zameldował się na rok aktualny trener La Dei z Bergamo, Giampiero Gasperini. Z bardziej znanych postaci, 11 spotkań na wypożyczeniu rozegrał tu bramkarz Lazio, Thomas Strakosha, a na poziomie Serie C1 w Salernitanie debiutował późniejszy wyborowy strzelec Milanu pogranicza lat. 60 i 70. – Pierino Prati. Krótki epizod miał tu także legendarny bramkarz Interu, Walter Zenga.

Thomas Strakosha na wypożyczeniu w Salerno, fot. Getty Images

W sezonie 1947-48, Salernitana po raz pierwszy wystąpiła na poziomie Serie A. Po roku wrócili oni do Serie B, na całe osiem sezonów, po których spadli na trzeci poziom rozgrywkowy. Tam spędzili także większość czasu między dwoma pobytami w Serie A.

W sezonie 1993-94, Granata wygrała Serie C1. Kapitalnie pokazała się na drugim poziomie, zajmując miejsce piąte i notując raptem pięć punktów straty do miejsca dającego awans (miejsce czwarte Atalanta, 66 punktów). Sezon 95/96 to powtórka z rozrywki.

Sezon 1996-97 oraz 1997-98 są sobie przeciwne. W pierwszym z nich Salernitana zajęła 15. miejsce, będąc trzy punkty nad miejscem spadkowym. Sezon później Granata awansowała po raz drugi do Serie A, mając osiem punktów nad drugim zespołem w tabeli.

Równo 23 lata temu, zdj użytkownika Twittera @Noncielodicono1

SALERNITANA 1998/99

Salernitana na papierze nie wyglądała obiecująco. Patrząc dzisiaj, można powiedzieć, że w tamtej kadrze grały takie tuzy jak Marco Di Vaio, Rigobert Song czy Gennaro Gattuso, ale nie było wielkich oczekiwań. Nie było zbyt wielu doświadczonych zawodników, a klub zaryzykował z młodzieżą, której było dużo. Pamiętajmy, że to były czasy osiemnasto-zespołowej Serie A i spadały 4 kluby, więc utrzymanie dla takiego klubu było jak wygranie Ligi Mistrzów.

Oprócz tego w klubie, pierwszą trenerską przygodę w seniorskiej piłce zaliczał Delio Rossi, późniejszy trener Lazio i Atalanty. Klubem rządził prezydent Aniello Aliberti. W klubie byli bracia Tedesco – Giovanni i Giacomo, z Foggii przybył David Di Michele, z Serie B z ekipy Lucchese przybyli – Marco Rossi (nie mylić z selekcjonerem kadry Węgrów), a także późniejszy gwiazdor Empoli, czyli Ighli Vannucchi. Do składu należał także Federico Giampaolo, brat Marco, późniejszego trenera Milanu i Sampdorii.

Latem z klubu odszedł Mirko Cudini, (aktualny trener Campobasso, o którym przeczytacie w innym moim artykule, link na dole artykułu) oraz 5 innych piłkarzy.

Zdjęcie Gennaro Gattuso z albumu Panini z czasów Salernitany

Do zespołu przyszło jednak aż 15 zawodników – wcześniej wspomniani Rossi i Vannucchi, aż czterech piłkarzy z Foggii, z Glasgow Rangers młody Gattuso, wcześniej wspomniany Rigobert Song, a nawet 3 piłkarzy z Bałkanów. Chorwat Dragan Vukoja z Genoi, który w zimie, po rozegraniu raptem jednego meczu, zdążył już opuścił klub, a także dwóch piłkarzy z Jugosławii – Drażen Bolić oraz Aleksandar Kristić (odpowiednio z Partizana i Crvenej Zvezdy).

W zimie do kadry doszedł jedynie Salvatore Fresi, który wrócił do klubu po kilku sezonach w Interze. Zimą odeszli za to Giovanni Tedesco, a także legenda Juve i Napoli Ciro Ferrara, który zagrał w Salerno raptem dwa mecze w lidze. Dosyć szybko pożegnał się z ligą także Kameruńczyk Song, który odszedł do Liverpoolu, w którym zagrał później 35 spotkań. Dlaczego zagrał on tylko 4 razy? Nie był on dla trenera wystarczająco dobry taktycznie. Delio Rossi wolał wówczas postawić na doświadczonych Włochów.

Salernitana bardzo słabo rozpoczęła sezon. W pierwszej kolejce przegrała na Olimpico z Romą 1:3. Warto jednak dodać, że to Granata rozpoczęła ten mecz od bramki. Dogranie z lewej strony pola karnego, do pustej bramki wykończył Rigobert Song. Był to świetny czas dla niego, gdyż po Mistrzostwach Świata we Francji nagrodzono go transferem do ligi włoskiej, a do tego bramka to wyśmienity debiut kameruńskiego obrońcy w Serie A. Pierwsze punkty Granata zdobyła w meczu z Empoli, w 4 kolejce. Na zwycięstwo musieli oni poczekać do 7 kolejki, meczu z Lazio. Dużo gorzej wygląda jednak bilans starć na boiskach gości. Salernitana na pierwszą wygraną na wyjeździe czekała aż do 21 kolejki. Pokonali oni wtedy Empoli 3:2. Co ciekawe, była to jedyna wyjazdowa wygrana w tamtym sezonie dla Granaty.

Salernitana w pierwszej połowie sezonu wygrała raptem 3 mecze – poza wspomnianym Lazio, na listę pokonanych trafiła Perugia oraz Venezia.  Co ciekawe, żadnego zespołu nie pokonali w tamtym sezonie dwa razy. Wygrali więc w tamtym sezonie mecze z dziesięcioma z 17 rywali.

Dodatkowo, w pewnym momencie w klubie zrobił się cyrk. Delio Rossi został zwolniony przez klub po 17 kolejce, ale na konferencji nowego trenera, Francesco Oddo, doszło do protestów kibicowskich. Kierownictwo zostało zmuszone przez kibiców do przywrócenia trenera Rossiego, ale w zasadzie ta decyzja nie była dobrą. Francesco Oddo objął klub, prowadził Granatę w kolejkach 27-34. Warto tutaj dodać, że to ojciec późniejszego mistrza świata z 2006, Massimo.

Sezon zakończony w maju 1999 roku zakończył się przykrym spadkiem, a nawet, Przez pewne wydarzenie, spadek ten miał tragiczny wątek.

Spadek był dosyć przewidywalny na początku sezonu, jednak kadra Oddo szokowała pod koniec sezonu i utrzymanie się było możliwe. W rundzie rewanżowej Granata pokonała Inter, Juventus, Romę czy Sampdorię. Po meczu z Juventusem wygranym 1:0, Salernitana jedyny raz w sezonie wyszła ze strefy spadkowej, na 14 miejsce, ostatnie bezpieczne.
W 33 kolejce, wygrali z Vicenzą 2:1 po golu Vanucchiego w 88 minucie, co przedłużyło szansę. Mecz z Piacenzą decydował o spadku. Salernitana miała szansę się utrzymać, ale jedynie przy wygranej.

Na północy Italii, gospodarze objęli prowadzenie po bramce ‘Cara’, Pietro Vierchowoda, mistrza świata z 1982 roku. Z karnego wyrównał Salvatore Fresi, zimowy zakup klubu ze Stadio Arechi.

I tutaj pewna ciekawostka. Na pewno fani Premier League kojarzą sytuację, gdzie Jurgen Klopp w meczu z Norwich na pozycji numer 9 wystawił nominalnego obrońcę, Stevena Caulkera.

To samo zrobił Francesco Oddo, właśnie w słynnej kampanii Salernitany w 1999 roku! Wykonawcą takiego rozwiązania był letni nabytek Granaty, Jugosłowianin Aleksandar Kristic.

We wspomnianym wcześniej meczu z Piacenzą, Kristic, nominalny obrońca, wszedł na ostatnie 3 minuty meczu na napad. Mało brakowało, a wywalczyłby karnego. Sędzia jednak nie podyktował jedenastki, a dla Kristicia był to ostatni mecz w Salernitanie. Nowy trener, Luigi Cagni, wyrzucił go z drużyny, ale Krisic, aż do 2001 roku był na kontrakcie z zespołem i w ogóle z nim nie trenował. Wcześniej jednak, w 20 sekundzie debiutu, z Bologną Carlo Mazzone, strzelił gola na 4:0 w doliczonym czasie gry. Tak zakończyły się marzenia Granaty o utrzymaniu w Serie A. Drugi sezon i drugi spadek. Jak będzie za trzecim razem? Przyszłość pokaże.

Wracając jednak do tragicznego wątku – po meczu kończącym sezon już po ostatnim gwizdku na boisku wybuchła bójka pomiędzy zawodnikami i kibicami obu stron, a sędzia Bettin opuścił plac gry w eskorcie policjantów. W specjalnym pociągu o numerze 1681 jadącym do Salerno, zebrało się w pośpiechu ok. 1500 kibiców Salernitany. W wagonach doszło do aktów wandalizmu. Na odcinku Nocera Inferiore, w konwoju wybuchł pożar; wszędzie były płomienie i dym, ale maszynista zdołał doprowadzić pojazd na stację Salerno, odczepiając przyczepy. Ta ostatnia próba nie pomogła jednak uniknąć tragedii. W wagonie numer 5, znaleziono zwęglone ciała czterech młodych fanów z Kampanii: Ciro Alfieri, Vincenzo Lioi, Giuseppe Diodato i Simone Vitale ponieśli śmierć wracając z meczu ukochanej drużyny. Winowajcy tragedii, ultrasi klubu zostali później zidentyfikowani i aresztowani pod zarzutami zabójstwa i podpalenia.

Ze statystyk – Delio Rossi miał bilans 6-5-15, Francesco Oddo 4-3-1. Delio zdobył 23 punkty, Oddo aż 15 na 24 możliwe. Gdyby nie ten remis z Piacenzą, może Aleksandar Kristić byłby klubową legendą? Tego się nie dowiemy.

Najlepszym zawodnikiem kampanii okazał się młody gwiazdor, Marco Di Vaio. Strzelił on 12 bramek na poziomie Serie A, miał dwa hattricki -  z Empoli i Bologną, a finalnie pozostał w lidze mimo spadku. Trafił on do Parmy, a póżniej do Juventusu. Tak zaczęła się spora jak na włoskie realia kariera.

Marco Di Vaio w sezonie 1997-98 zakończonym dla niego awansem do Serie A i koroną króla strzelców na drugim poziomie, autor zdjęcia: nieznany

Jeden z nowych nabytków przed kampanią w Serie A, Lennart Bak, po zakończeniu kariery, opowiedział co nieco o pobycie w Salernitanie, gdzie nawet nie zadebiutował. W dzienniku Tipsbladet, zapytano go, gdzie jeździ na wakacje. Oto odpowiedź Duńczyka:

Wiele razy wyjeżdżałem do Włoch, tam gdzie miałem grać jako piłkarz. Mój pobyt w Salernitanie urósł do miana parodii. Wezwano mnie do trenowania, podczas gdy wcale nie musiałem grać. Nie otrzymałem pensji przez 11 miesięcy, ale miałem dość i poskarżyłem się do sądu sportowego. Próbowali ze mną zawrzeć ugodę, ale się zdenerwowałem i chciałem ich ‘udusić’. Wygrałem sprawę i otrzymałem wszystkie pieniądze. Nie jestem pierwszym, który tego doświadczył, ale nie jestem też ostatnim

Lennart Bak, zdj. Getty Images

Bak przybył z Foggii do Salerno w lipcu 1998 roku, aby po miesiącu wrócić do klubu ze Stadio Pino Zaccheria. W styczniu jednak powrócił na Arechi. Dwa i pół roku po pobycie na południu Włoch, zerwał więzadła krzyżowe w lewej nodze podczas letnich przygotowań do sezonu w klubie Aalborg. Duński pomocnik zakończył karierę w wieku 29 lat, po 7 operacjach nogi.

TERAŹNIEJSZOŚĆ

Salernitana Sport, bo tak nazywał się twór spod Neapolu od 1978 roku, zbankrutował w 2005 roku. Od Serie C zaczynała wtedy Salernitana Calcio, która upadła w 2011 roku. Wcześniej, w 2005 do bankructwa, po spadku z Serie A cały czas byli na drugim poziomie.

Salernitana Calcio, logo w latach 2005-2009

Salerno Calcio, które powstało 26 lipca 2011 roku, po niecałym roku, w lipcu 2012 przemianowano na US Salernitana 1919 – wrócono do barw oraz logo starej Salernitany.

Za powrotem futbolu do miasta Salerno stoi Claudio Lotito. Tak, ten sam Lotito, który od 2004 roku stoi za sterami w Lazio. Wraz z Claudio, do reanimacji futbolu w mieście doprowadził jego szwagier, Marco Mezzaroma (Mezzaroma to dosłownie ‘pół Rzym’ 😊). Zaczęli więc od Serie D.

Dziś klub spod Neapolu, jest w Serie A. Aby awansować bezpośrednio musieli pokonać w ostatniej kolejce Pescarę, która spadła już wcześniej do trzeciej ligi.

Dlaczego, nie remis skoro mieli 2 punkty nad Monzą? - zapytacie pewnie. Otóż tu miały znaczenie mecze bezpośrednie – tutaj Monza dwukrotnie pokonała ekipę z Salerno. Pierwszego maja, świeżo po wybryku piłkarzy Monzy z wyjazdem do szwajcarskiego kasyna, ekipa Fabrizio Castoriego przegrała 1:3, a wcześniej w sezonie przegrała na Brianteo 0:3.

Przed meczem doszło do dużego skandalu w związku z ostatnim meczem sezonu. Córka trenera Pescary, rywala Granaty w ostatniej kolejce, Gianluki Grassadonii, została napadnięta przez ultrasów Salernitany - właśnie w Salerno, gdzie mieszka rodzina trenera Grassadonii. Przed tym meczem, cała drużyna uściskała swojego byłego trenera. Grassadonia to były obrońca klubu, a także trener – piłkarzem klubu był czterokrotnie i jego bilans to 100 spotkań, a trenerem był w latach 2009-2010.

W klubie ze Stadio Arechi gra aktualnie 3 Polaków – Paweł Jaroszyński, Tomasz Kupisz oraz Patryk Dziczek. Każdy z nich jest wypożyczony z innego klubu - Kupisz z Bari, Jaroszyński z Genoi, a Dziczek z Lazio. Salernitana ma większość kadry z wypożyczeni – ciekawe, jak będzie to wyglądało w przyszłym sezonie.

A propos wypożyczeń, spójrzmy na wyjściowy skład drużyny (taktyka 3-5-2, jak w Lazio Inzaghiego) w historycznym meczu z Pescarą, który zapewnił Granacie awans.

- Vid Belec, bramkarz od 2020, na stałe (nie jest wypożyczony), po wygaśnięciu umowy z Sampdorią,
- Valerio Mantovani, LŚO, w klubie cały czas od 2016 roku (ewenement, że ktoś tu jest tak długo),
- Norbert Gyomber, ŚO, na stałe w klubie od 2020 roku po transferze z Perugii
Luka Bogdan, PŚO, wypożyczony z Livorno,
- Paweł Jaroszyński, lewy wahadłowy, od stycznia wypożyczony z Genoi,
- Tiago Casasola, prawy wahadłowy, wypożyczony z Lazio,
- Sofian Kiyine, środkowy pomocnik, wypożyczony z Lazio,
- Francesco Di Tacchio, środkowy pomocnik, od 2018 roku na stałe w klubie, po przyjściu z Avellino (on uratował życie Dziczka przy drugiej utracie przytomności),
- Leonardo Capezzi, środkowy pomocnik, na stałe od 2020, po wygaśnięciu umowy z Sampdorią,
- Cedric Gondo, napastnik, wypożyczony od 2019 roku z Lazio,
- Gennaro Tutino, napastnik, wypożyczony od 2020 roku z Vicenzy.

6/11 to wypożyczeni piłkarze. Połowa wypożyczonych to piłkarze Lazio. Czy ten skład będzie dla lokalsów tak legendarny, niczym w Polsce Kaiserslautern 1997/98? To się okaże.

Co do reszty Polaków - Patryk Dziczek podczas pobytu w Salerno, dwukrotnie zasłabł, nie wiadomo co będzie dalej z jego karierą piłkarską. Niewiadomą pozostaje także przyszłość Jaroszyńskiego, który jest w klubie zaledwie od zimowego okna – czy zostanie? A może zacznie łapać minuty w Genoi? Przyszłość rozstrzygnie te kwestie.

Warto dodać, że gwiazdą zespołu jest Gennaro Tutino. Piłkarz, który od prawie 9 lat wypożyczany jest z Napoli. W juniorach Partenopeich był uważany za największą obok Gianluki Gaetano gwiazdę młodzieżowego zespołu. Ma on już za sobą zerwane więzadła krzyżowe, podczas którego opuścił 24 mecze Vicenzy, a po kontuzji czar prysł. Niespełna 25 letni piłkarz gra obecnie swój najlepszy sezon w karierze, gdyż ma na koncie 12 goli w tegorocznej kampanii Serie B.

Salernitana awansowała po raz pierwszy od 23 lat, tak jak wtedy nie ma co do tej drużyny dużych oczekiwań. Dwa lata przed awansem, zajęli oni 16 miejsce w lidze, byli blisko spadku niżej. Dziś jednak zaczną się zastanawiać – jak się utrzymać? Claudio Lotito musi w ciągu 30 dni od awansu pozbyć się klubu, gdyż nie może on go sprzedać komuś z rodziny.

Jeżeli będą oni robić wszystko z głową, a nie pod wpływem nerwów czy kłopotów zespołu, może im to wyjść na dobre.

-> TEKST O CAMPOBASSO
https://calciomerito.pl/spezialita-5-campobasso/
-> TEKST O AGOSTINO DI BARTOLOMEIM
https://calciomerito.pl/historia-agostino/

Marcin Ziółkowski

Obywatel polski, mental włoski. Polak z urodzenia, Włoch z duszy. Miłośnik Zdenka Zemana, ale tego z czasów Foggii.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.