Tammygol. Abraham godnym następcą Edina Dżeko.

AS Roma sty 23, 2022

Podczas letniego mercato to właśnie Roma zdecydowała się na przeprowadzenie najdroższego transferu w lidze. „Giallorossi” musieli wybrać następcę Edina Dżeko i postawili na Tammy'ego Abrahama, za którego łącznie zapłacą w ratach 40 milionów euro + 5 milionów euro bonusów. Anglik pobije tym samym rekord transferowy klubu, wyprzedzając o trzy miliony euro Patrika Schicka, a sam otrzymał przy tym najwyższą pensję w zespole. Friedkinowie rozbijają bank.

Abraham przyszedł do Romy jako zwycięzca Ligi Mistrzów, ale w Chelsea był głównie rezerwowym. Anglik nie był w stanie wykorzystać słabego debiutanckiego sezonu Timo Wernera i nie mógł przebić się do wyjściowego składu. To sprawiło, że kibice „Giallorossich” zaczęli się obawiać tego ruchu. Roma raczej nie przyzwyczaiła swoich kibiców do wydawania dużych kwot na transfery, ale Friedkinowie chcieli sprowadzić piłkarza, który miał być twarzą ich projektu. Ze strony ekspertów od Premier League również pojawiały się szydercze głosy, twierdzące, że Roma się po prostu nabrała, a pani dyrektor, Marina Granovskaia, dokonała kolejnego majstersztyku.

Chwilę po transferze napisałem artykuł zatytułowany „Każdy ds Romy musi mieć swojego Schicka?", jednocześnie zaznaczając, że Tammy jest „dobrym zawodnikiem, ale nigdy nie otarł się o poziom klasy światowej”. Teraz czas posypać głowę popiołem.

Tammy i Roma to miłość od pierwszego wejrzenia. Anglik od razu zauroczył się atmosferą wokół klubu i szybko zrozumiał, że musi dawać z siebie wszystko. Przed jednym z meczów realizator wychwycił moment, w którym Abraham podśpiewuje hymn Romy. Tammy zawsze jest pierwszym zawodnikiem, który dziękuje za doping po zwycięstwach, ale również pierwszym, który przeprasza po przegranych. Mimo młodego wieku nie chowa się i nie boi się być odpowiedzialnym za zespół. Dzięki temu natychmiast stał się ulubieńcem trybun.

Przejdźmy do konkretów. Tammy Abraham potrzebował zaledwie 29 występów, żeby strzelić 15 goli. Przed sezonem oczekiwałem od niego osiągnięcia tej granicy w całej kampanii, a on zrobił to już w styczniu. Co ciekawe, tylko Gabriel Batistuta i Vincenzo Montella potrzebowali mniejszej liczby meczów do strzelenia swoich pierwszych piętnastu goli w żółto-czerwonej koszulce. Dla porównania, Edin Dżeko swój debiutancki sezon zakończył z zaledwie 10 golami w 39 meczach i otrzymał przydomek cieco (wł. ślepiec), ponieważ irytował swoją nieskutecznością, a w kolejnych latach stał się już legendą Romy. Na osiągnięcie bariery 15 goli w Romie Bośniak potrzebował aż 49 spotkań.

Liczba występów potrzebnych do strzelenia 15 goli dla Romy:

Fot. AS Roma

Gabriel Batistuta - 20
Vincenzo Montella - 28
Tammy Abraham - 29
Robert Pruzzo - 46
Edin Dżeko - 49
Marco Delvecchio - 55
Rudi Voeller - 58

Na 15 goli Tammy'ego Abrahama dla Romy złożyło się osiem trafień w Serie A (miejsce w top10 klasyfikacji strzelców), sześć trafień w Lidze Konferencji Europy (lider klasyfikacji strzelców) oraz jedno trafienie w Pucharze Włoch.

Abraham rozwija się w każdym aspekcie gry. Większość goli strzelił po uderzeniach prawą nogą, ale z Juventusem zdobył bramkę głową, co było jego mankamentem. W pucharowym starciu z Lecce po raz pierwszy trafił zza pola karnego. Ma coraz większy udział w rozegraniu, potrafi zejść niżej, żeby pomóc swoich kolegom w budowaniu akcji. Początkowo trafiał tylko ze słabszymi rywalami, jednak niedawno przełamał się też w hitach i pokonywał bramkarza Atalanty, Milanu czy Juventusu.

Anglik nadal ma sporo do poprawy, co na konferencji prasowej przed meczem z Empoli podkreślił Jose Mourinho. Portugalczykowi zapewne chodziło głównie o skuteczność młodego napastnika. Abraham ma najwyższy wynik xG (oczekiwanych goli) w Serie A – aż 10.8 i zamienił to na osiem goli. Dla porównania, xG Ciro Immobile to 9.4, a piłkarz Lazio jest liderem klasyfikacji strzelców z 17 bramkami na koncie. Tammy Abraham w tym sezonie aż czterokrotnie trafiał w obramowanie bramki i jest liderem tej klasyfikacji w lidze, ex-aequo z Antonio Candrevą.

Tammy Abraham jest kolejnym zawodnikiem sprowadzonym z Premier League, który po przybiciu na Półwysep Apeniński, stał się jedną z gwiazd Serie A.

Marcin Ostrowski

Pasjonat włoskiej piłki. Kibic Romy. Fanatyk unikatowych piłkarzy. Radja Nainggolan & Nicola Zalewski hype train

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.